Tak nagrywamy podcast u klienta: trzy rozmowy, jedno rozstawienie
Trzy odcinki dla galerii sztuki nagraliśmy w jedną środę i w jednym rozstawieniu. Same rozmowy zajęły z tego dnia niecałe dwie godziny.
O 10:53 prowadząca powiedziała do kamery zapowiedź cyklu. To było pierwsze ujęcie tego dnia. Ostatnie skończyło się po siedemnastej, przy kolejnym podejściu do zakończenia. Pomiędzy nagraliśmy trzy rozmowy dla warszawskiej galerii sztuki, a przy każdej z nich kamery i mikrofony stały w tym samym miejscu. Tak nagrywamy podcast u klienta: rozstawiamy się raz na cały dzień, a goście kolejno siadają w fotelu naprzeciw prowadzącej.
Dzień zapisany w plikach kamer
Godziny poniżej nie są z pamięci. Każda kamera zapisuje w pliku czas, w którym zaczęła nagrywać, więc dzień da się odtworzyć co do minuty.
| Godzina | Co nagrały kamery |
|---|---|
| 10:53 | zapowiedź cyklu, dwa podejścia |
| 11:45 | pierwsza rozmowa, 38 minut |
| 12:37 | druga rozmowa, 40 minut |
| 15:57 | trzecia rozmowa, 32 minuty |
| 17:07 | zakończenie, kilka podejść |
Między pierwszą a drugą rozmową minął niecały kwadrans. Tyle wystarcza na zmianę gościa, bo niczego nie przestawiamy: ten sam fotel, ten sam mikrofon, te same kadry. Prowadząca przed każdą kolejną rozmową zmieniała ubranie, więc każdy odcinek wygląda trochę inaczej, chociaż kadr jest ten sam.
Na trzecią rozmowę czekaliśmy ponad dwie i pół godziny. Studio stało w tym czasie gotowe, a czwarta kamera nagrała detale na przebitki: szyld galerii, puste fotele z mikrofonami, nasze kamery na statywach. Od pierwszego do ostatniego ujęcia minęło ponad sześć godzin. Kamery nagrywały z tego niecałe dwie.
Godziny ustawiają goście, nie sprzęt
Rozstawienie zajmuje nam zwykle około godziny i robimy je raz. Potem godziny rozmów może ustawić kalendarz gości: następna rozmowa rusza kwadrans po poprzedniej albo po dłuższej przerwie, bez ponownego ustawiania kamer.
Kamery nie muszą przy tym startować w tej samej sekundzie, bo wszystkie trzy dostają ten sam zegar. W galerii ruszały w odstępie do 40 sekund, a w montażu i tak ułożyły się z dokładnością do klatki. Co dzieje się z plikami dalej, opisaliśmy przy synchronizacji kamer.
Zapowiedź i zakończenie wchodzą do każdego odcinka, więc nagrywamy je osobno, na jednej kamerze. Tekst zapowiedzi był gotowy przed nagraniem: oba podejścia brzmią słowo w słowo tak samo. Zakończenie prowadząca powtórzyła kilka razy pod rząd, a do odcinków weszła jedna wersja.
Kiedy jeden dzień to za mało
Trzy rozmowy jeden na jeden mieszczą się w jednym dniu z zapasem, co widać po przerwie przed trzecią. Panel czterech osób to inne ustawienie mikrofonów i kadrów, więc taki dzień planujemy osobno. Jeśli goście mają czas w różnych tygodniach, lepiej sprawdzają się krótsze wejścia co dwa tygodnie, jak w abonamencie.
Day Pack jest zbudowany wokół takiego dnia: jedno rozstawienie, do trzech rozmów i montaż każdej z nich w cenie.